Nowe zasady żywienia w szkołach

to krok w stronę diety planetarnej. Co to oznacza?

Przede wszystkim więcej warzyw i produktów strączkowych w posiłkach. Tak zmienione menu szkolne to szansa na zdrową, różnorodną dietę dostępną dla wszystkich dzieci, a także bardziej zbilansowane wykorzystanie zasobów naszej planety.

Fasola, soczewica czy ciecierzyca są źródłem białka, żelaza i błonnika, a przy tym należą do produktów, które dobrze sprawdzają się w żywieniu zbiorowym, bo są stosunkowo tanie i pełnowartościowe.

Ucząc dzieci nowych smaków, możemy sprawić, że warzywa i strączki staną się czymś naturalnym, a nie „obowiązkowym dodatkiem na talerzu”. Jakie danie ze strączków powinno Waszym zdaniem częściej pojawiać się w szkolnych stołówkach?